To znowu ja. Tak jakoś nie pisałam od zdania egzaminu na prawko. Po niecałych dwóch tygodniach dokument odebrałam, jak na razie przejechałam jedynie około 20 km. To, co muszę poćwiczyć to opanowanie sprzęgła i gazu, gdyż auto (tatusia) regularnie mi gaśnie. Jest to nie mniej jednak bardzo irytujące i po zamknięciu samochodu mój humor pogarsza się, a poziom zdenerwowania wzrasta. 20 lipca czeka mnie wesele (niewiarygodne - ale pierwsze w moim życiu - mam 19 lat.) na które będę jechać JA :)
Porobiłam wczoraj opłaty rekrutacyjne na kierunki studiów i bynajmniej ja jestem spokojniejsza, a już na pewno moja mama... Dziś może wyjazd na jakąś imprezę, na którą kompletnie nie mam ochoty, ale w siedzenie w domu również nie jest dobrą opcją. Może ma ktoś jakieś sposoby na to, aby fajnie spędzać wakacje jeśli nie ma się co robić? (może jakieś ciekawe strony internetowe?) Coś, czym mogła bym się zająć.
Na wesele, o którym wspominałam wcześniej, nie jestem w ogóle przygotowana. Brak sukienki, butów i pomysłu na włosy. Cała ja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz